Szukaj

Ego w sportach walki – jaki ma wpływ na Twoje wyniki?

Jak ego wpływa na sportowca, jego postępowanie i wyniki? Co zyskujesz, a co tracisz dzięki silnie rozbudowanemu ego?
Ego w sportach walki

Spis treści

Ego to nieodłączna część uprawiania sportu, a jego wpływ na sportowców jest skomplikowany i jednocześnie fascynujący. Przyczyn, dla których sportowcy zazwyczaj mają je silnie rozwinięte, jest wiele. Wśród nich można wymienić chęć do stawania się lepszym (od samego siebie i oczywiście od innych), walki  przed publiką oceniającą poziom sportowy i wytwarzanie mechanizmów obronnych przed dopuszczeniem do siebie myśli o porażce i niepowodzeniach.

W sportach walki, gdzie mamy do czynienia z konfrontacją na poziomie bezpośredniego starcia z przeciwnikiem, którego ciało jest celem naszego ataku, ego wojownika przybiera szczególnie nasiloną formę. Nie oznacza to od razu, że każdy z fighterów będzie osobą ekstrawertyczną i skłonną do potyczek na każdym kroku, swego rodzaju duma związana z ego, może być schowana również pod pancerzem człowieka introwertycznego, jednak wciąż może rządzić jego duszą.

Jaki jest rzeczywisty wpływ ego na sportowca i jaki sposób może wpływać na jego postępowanie i wyniki? Czy i w tym wypadku co za dużo to nie zdrowo i w końcu — co zyskujesz, a co tracisz dzięki silnie rozbudowanemu ego?

Ego korzystnie wpływa na motywację

Ego równa się ambicja. Chęć uznania szacunku i wiecznej chwały najczęściej motywuje do mocniejszych treningów i realizowania większej ilości jednostek treningowych w tygodniu. Dodatkowym plusem tej sytuacji jest to, że intensywnie trenując, poprawiasz swoją formę, dzięki czemu wchodzisz na wyższy poziom i możesz trenować jeszcze mocniej.

Startujesz w zawodach

Udział w zawodach to nie tylko test sprawdzenia swoich umiejętności. W końcu pride never die. Za każdym razem, kiedy startujesz, wokół Ciebie wytwarza się atmosfera wsparcia i motywacji, w której biorą udział Twoi najbliżsi, a przede wszystkim Twoi znajomi z klubu. Chcąc wypaść w swoim otoczeniu jak najlepiej, chętniej przystępujesz do rywalizacji sportowej.

Ego w sportach walki

Lubisz rywalizację

Sporty walki ze względu na swoją specyfikę są nie tylko testem siły fizycznej, ale przede wszystkim sprawdzianem siły psychicznej. Dobrze rozbudowane ego sprawia, że lubisz stawać w szranki i (powiedzmy szczerze) nawet lubisz przyjąć kilka ciosów, aby obudzić się w trakcie pojedynku. Posiadanie takich cech to dobra baza to zostania wytrawnym zawodnikiem.

Idziesz przed siebie

Ego pcha do osiągania sukcesów. Zarówno tych mniejszych, jak i tych większych. Każdy dodatkowy kilogram, który dokładasz na sztangę i każde mocne uderzenie, które wyprowadzasz to z jednej strony chęć rozwoju i nawyk solidnej pracy, z drugiej — mały kamyczek, który dokładasz do rozwoju pewności siebie.

Masz zbyt dużą presję

Oto pierwszy minus, który pojawia się, gdy ego zaczyna kroczyć przed rozsądkiem. Ego jest czynnikiem stosunkowo podatnym na to, co dzieje się na zewnątrz. Każdy udział w zawodach wiąże się do pewnego stopnia z oceną Twojej dyspozycji, począwszy od oceny sędziowskiej, przez ocenę trenera aż po to, czy koledzy z klubu będą Ci gratulować, czy Cię pocieszać i życzyć tradycyjnego już „powrotu silniejszym” i dorzucać coś w stylu „albo wygrywasz, albo się uczysz”.

Mając świadomość tej sytuacji i biorąc wszystkie porażki zbyt mocno do siebie, zaczniesz nadmiernie stresować się jeszcze przed potencjalną walką, a gdy już do niej dojdzie, możesz zamienić się w kawał drewna niezdolny do rywalizacji. Zbyt rozbudowane ego zazwyczaj powoduje nadmierne zaangażowanie emocjonalne, a to nigdy nie służy podejmowaniu racjonalnych decyzji podczas walki.

Ego w sportach walki

Masz zbyt dużo pewności siebie

Ego do pewnego stopnia pozwala Ci prześlizgiwać się nad negatywną opinią ludzi z zewnątrz. Z jednej strony dobrze, z drugiej źle. Po pierwsze przestajesz liczyć się z autorytetem bardziej doświadczonych kolegów i (co gorsza) trenera. Zobaczysz kombinację zakończoną kopnięciem? Stwierdzisz, że lepiej wsadzić tam łokieć. Trener zwróci Ci uwagę na nie do końca poprawną technikę? Stwierdzisz, że „tak Ci lepiej wchodzi”. Krótko mówiąc, na wszystko znajdziesz wymówkę, a to prędzej czy później zatrzyma Twój rozwój, podczas gdy reszta pójdzie do przodu.

Jak więc kontrolować swoje ego, zanim ono zacznie kontrolować Ciebie? Po pierwsze, przyjmij do wiadomości, że porażki w sporcie są czymś, co spotyka każdego (no dobra, może oprócz Khabiba) więc prędzej czy później spotka i Ciebie. Ważne jest, abyś podchodził do porażek z pokorą i traktował je jak coś naturalnego. Pomoże Ci to zachować odpowiednią perspektywę i uniknąć nadmiernego zaangażowania w wynik każdej z walk (również tych sparingowych).

Po drugie, rozmawiaj o tym, co sprawia Ci trudność podczas treningów zarówno z partnerami treningowymi, jak i z trenerem. Obie strony udzielą Ci niezbędnego wsparcia, które ściągnie z Twojej głowy presję i da Ci lepszy ogląd sytuacji.

Na koniec pamiętaj, że w sportach walki liczy się szacunek i sportowa rywalizacja. Pozwolenie sobie na okazywanie krnąbrnego zachowania jest sprzeczne z podstawową ideą uprawiania sportu, a kontrolowanie swojego stanu emocjonalnego jest niezbędne do doskonalenia swoich umiejętności i cieszenia się dobrą opinią na sali.

Podobne artykuły