Zbijanie wagi w sportach walki – 4 rzeczy, które musisz wiedzieć

Zbijanie wagi w sportach walki to powszechne zjawisko, jednak jak robić to z głową, aby  sobie nie zaszkodzić? Oto 4 wskazówki od Dawida Białowąsa, cenionego trenera, zawodnika i dietetyka.

Dawid Białowąs to  specjalista ds. żywienia i wspomagania dietetycznego współpracujący ze sportowcami, wykładowca akademicki, utytułowany zawodnik judo, trener i gość 10 odcinka podcastu Fight Game. Poniżej znajdziesz krótki poradnik dla sportowców zbijających wagę. Chcesz dowiedzieć się więcej? Posłuchaj 10 odcinka podcastu Fight Game.

Rapid weight loss to igranie ze zdrowiem

Zbijanie wagi możemy podzielić na długotrwałą utratę masy ciała, czy jej długotrwałe regulowanie i tzw. rapid weight loss, czyli bardzo szybką utratę masy ciała, przeważnie w trakcie ostatniego tygodnia przed zawodami. 

Pierwsza metoda zakłada bezpieczną, regularną kontrolę wagi i unikanie nadmiernego otłuszczenia w off seasonie czy pomiędzy walkami. Druga zaś skupia się na błyskawicznym zrzuceniu nawet do 10 kg w krótkim czasie, tym samym ryzykując utratę zdrowia lub życia. Dlaczego?

Oto kilka przykładów. Leandro Souza, 26-letni zawodnik MMA, zmarł w trakcie zbijania ostatnich kilogramów dzień przed galą w 2013 roku. W 2017 roku Jessica Lindsay, 18-letnia zawodniczka sportów walki, która zasłabła po treningu, zmarła w wyniku przegrzania organizmu. W tym samym roku i z tych samych powodów zmarł także Jordan Coe, 20-letni zawodnik Muay Thai.

Zbyt długie odwodnienie niesie za sobą poważne konsekwencje

W trakcie rapid weight loss odwadniasz się, czyli głównie zrzucasz wodę. W wyniku jej utraty gęstnieje krew, więc cały układ sercowo-naczyniowy ciężej pracuje. Dochodzą do tego problemy z nerkami, z wątrobą i wieloma innymi narządami. 

Dawid Białowąs doradza zawodnikom, aby zrzucanie wody zostawili na ostatni dzień, np. odwiedzając saunę o 7 rano i w ten sposób minimalizując okres odwodnienia, a po ważeniu od razu uzupełnili płyny.

Biegając w ortalionie, nie zrzucisz tkanki tłuszczowej

W swojej pracy z zawodnikami Dawid obserwuje także, jak bardzo pokutuje wśród nich przeświadczenie, że zrzucając wagę, czyli wodę, zrzucają tkankę tłuszczową. Widok sportowców biegających w dresach ortalionowych na tydzień lub dwa przed walką to częsty widok, ale… W ten sposób wypocisz wodę, którą i tak musisz uzupełnić, a nie tłuszcz, więc jaki jest tego sens?

Lepiej zadaj sobie pytanie, jak wygląda Twój trening w takim stroju. Czy robisz wszystkie walki i ćwiczenia na 100%? A może odpuszczasz, bo jest Ci tak gorąco, że ledwo żyjesz? Pomyśl, czy lepszego efektu nie przyniesie dawanie z siebie wszystkiego w trakcie treningu, rezygnacja z dwóch kolacji, a w ostatni dzień przed walką sauna lub wanna.

Nie schudniesz od biegania na czczo

To mit. Gdy biegasz na czczo, spalasz trójglicerydy wewnątrzmięśniowe, czyli tłuszcze zmagazynowane się w mięśniach, ale nie aktywizujesz tkanki tłuszczowej wokół brzucha, której utrata zależy od deficytu energetycznego. Jak więc to działa?

Aby spalić zapas tkanki tłuszczowej, utnij dietę o 500 kcal. Zastanów się też, czy gdybyś zjadł tę owsiankę na śniadanie, zrobiłbyś większy dystans? Tym samym miałbyś większy wydatek energetyczny i skorzystałbyś z rezerw, których chcesz się pozbyć.

Bieganie na czczo to wciąż kwestia indywidualna (jedni pobiegną dalej po posiłku, inni nie będą w stanie się ruszyć), ale jedno jest pewne: w ten sposób nie schudniesz.

Więcej na temat zbijania wagi w sportach walki dowiesz się z 10 odcinka podcastu Fight Game, którego gościem jest Dawid Białowąs. Posłuchaj!