Szukaj

10 typów fighterów cz. 2

Spis treści

Zapraszamy do zapoznania się z pozostałymi 5 typami zawodników sportów walki 🙂

6. ŁOWCA MEDALI

Przez całe życie niespełniony sportowo, z zazdrością patrzył gdy w czasach szkolnych koledzy z klas sportowych chwalili się medalami. Na facebooku zobaczył, że stary kumpel, który teoretycznie dysponuje podobną sprawnością fizyczną był w stanie stanąć na podium i to w dodatku cieszącej się ogólnym poważaniem dyscyplinie sportów walki. Zmobilizował się na treningi, pojechał na pierwsze regionalne zawody, w swojej kategorii białych pasów miał 4 zawodników. Pierwsza walka w plecy, z opuszczoną głową wychodząc z Sali słyszy: „Andrzej Nowakowski 3 miejsce, białe pasy -76 kg” Ku jego zdziwieniu okazało się, że w brazylijskim jiu-jitsu są dwa trzecie miejsca! Ten symboliczny medal otworzył mu wspaniałą drogę do zapełnienia domowej kolekcji trofeów, które prezentuje każdemu gościowi (szczególnie z poza branży). Szybko otworzyły mu się oczy, są jeszcze zawody IBJJF w Lizbonie, gdzie jest milion kategorii wiekowych i pasowych, czasem trzeba wygrać tylko jedną walkę lub w najgorszym wypadku przegrać by cieszyć się medalem Mistrzostw Europy. Wyjątkiem w grupie łowców medali, są zawodnicy, którzy nie walczą dla kawałka blachy, a którzy chcą być najlepsi i napędza ich możliwość rywalizacji, dla nich dobrze obsadzona kategoria to dodatkowy bodziec motywacji. Niestety w tej grupie znajduje się mały odsetek zapaleńców, którzy jeżdżą by jak najwięcej walczyć. Statystyczny łowca jest również bardzo łasy na pasy i belki, jest to dla niego najwyższa forma gloryfikacji. Zazdrości gdy koledzy z klubu o tym samym kolorze przeskakują na wyższe paski.

7. GADŻECIARZ

Kojarzycie słowa pewnego kawałka „Lepiej ubrany niż utalentowany” te słowa w przypadku gadżeciarza mają jak najbardziej swoje pokrycie. Na całe szczęście w sportach walki walczy człowiek, a nie kawałek materiału z logotypem. Wracając do naszego bohatera, lubi również używać klubowych spodenek i rasha do treningów na siłowni czy w plenerze, aby laicy pomyśleli, że mają do czynienia z nie byle jakim sportowcem bo reprezentantem klubu. Na treningach rzadko przykłada się do ćwiczeń, woli odbębnić swoje by po zajęciach móc zrobić sobie selfie swoim iphonem z jedną uniesioną ręką imitującą gardę po czym niezwłocznie ładuje ją na fejsunia lub instagrama. Na treningach lubi obijać początkujących bo po prostu może się dowartościować i wyjść na mocnego fightera, a przy okazji jako starszy stażem kolega dać kilka złotych, cennych rad. Gadżeciaża rzadko spotkamy na turniejach, walki i rywalizacja to nie jest do końca jego priorytet.

8. MAZGAJ

Może zajmować na przemian pierwsze miejsce z fizolem jeżeli chodzi o najgorszych sparingpartnerów. Nie dajcie się nabrać na jego zapewnienia w stylu „Dobra kolego tylko na 50% maks bo kolano mnie boli” Nie raz usypiając w ten sposób Twoją przewagę wjeżdżają jak pit bull w kurę po czym chcesz się podrapać po głowie i myślisz w którym miejscu boli go to kolano 🙂 W drugiej rundzie przestajesz patyczkować się z delikwentem i atakujesz na 100%, przechodzisz gardę po czym mazgaj zwija się z bólu „Ołaaa jesteś czubem? Mówiłem, że mam kontuzje” Brzmi znajomo? Druga sytuacja sparujesz boksersko z gościem „To co luźny sparing bo szczęki nie mam”, pracujesz lekko na nogach raz na jakiś czas lekko zaznaczasz lewy prosty i inne kombinacje, ale chwila! Dlaczego po każdym wypunktowaniu, bije cepa jakby chciał urwać głowę, co raz mu się nawet prawie udało. Przestajesz się patyczkować, zwiększasz tempo do 60%, po czym słyszysz „ejj luźno miało być nie?” 🙂 Na zawodach podobna sytuacja, musicie uważać na tego typu zawodników, są bardzo czuli na swoim punkcie i z rozcięcia wargi potrafią zrobić teatr dramatyczny, gdzie sami szarpiąc za kołnierz wypłacili Ci co najmniej kilka „czopsów” w zęby. Rada? Od początku do końca, postępować na walce brutalnie, tak aby ich słaba psychika powiedziała dość!

9. HIPSTER

Na każdej macie musi być jakiś reprezentant alternatywy, długie włosy, duże słuchawki na uszach, oldschoolowe okulary przeciwsłoneczne to tylko kilka atrybutów naszego przedstawiciela modern jiu-jitsu. Jara się braćmi Miyao, berimbolo drilluje na każdym treningu, czasami podczas walki kręci się wokół własnej osi z czego za dużo nie wynika. W stójce przyjmuje dziwne pozy, przypominające trochę te gdy siedzimy na misce ustępowej. Lubi wszystkie nowe trendy, które podpatruje u gwiazd. Na turniejach możemy zaobserwować dwa rodzaje hipsterów to znaczy Gwiazdora i Pracusia i tak jak podpowiadają nam poprzednie opisy o ile hipsterski pracuś raczej nam nie wadzi to hipsterski gwiazdor potrafi dawać się we znaki swoją huczną osobowością. Hipsterzy jiu-jitsu czasami bywają niepozorni, w konfrontacji radzilibyśmy uważać na nowe techniki, które podpatrują z youtube o których nawet nie mieliście pojęcia, że istnieją. W walce z nimi najlepiej stosować proste i skuteczne techniki wytrenowane do perfekcji.

10. PRAWILNIAK

Jeszcze 10 lat temu stanowili trzon polskich sal treningowych MMA&BJJ. Łysi, z tatuażami, podjechani od siłowni, dorywczo bramkarze. Nie przepadają za hipsterami, mają ich za tęczowe pokolenie, prawilniacy często przypominają Gadżeciarzy. Pod względem sportowym nie robią szału. Na zawodach chodzą pewnym krokiem, tworząc pozory zabijaków. W praktyce często przegrywają z Pracusiami, Fizolami i co ich najbardziej boli z Hipsterami. Większość Przekłada treningi siłowe nad sporty walki chociaż i tutaj jest kilka małych wyjątków. Kilku prawych chłopów z niezłomnym charakterem wypracowanym w licznych bójkach ulicznych stali się sumiennymi i niebezpiecznymi zawodnikami, a nawet specjalistami w swoich dyscyplinach, teraz cieszą się ogólnym poważaniem i sympatią środowiska. Z prawilniakami, zawsze dobrze trzymają się trenujący studenci, którzy dzięki tej znajomości mogą liczyć na darmowy wstęp do dyskoteki 🙂

Więcej kategorii:

Podobne artykuły